reklama
kategoria: Sport
14 sierpień 2026

Dobre starty polskich liderów w Paryżu. Wieczorem Wasick i bracia Chmielewscy będą walczyć o miejsca w finałach

fot. Rafał Oleksiewicz
Katarzyna Wasick, Krzysztof Chmielewski i Michał Chmielewski bardzo pewnie awansowali do wieczornych półfinałów pływackich mistrzostw Europy w swoich koronnych konkurencjach. – Dzisiaj wytoczyliśmy swoje najcięższe działa i wierzymy, że będziemy mieli powody do radości – mówi polski żabkarz Jan Kałusowski, któremu do awansu do półfinału zabrakło zaledwie trzech setnych sekundy.

Wasick, która wygrała swoją serię na 50 metrów dowolnym, finalnie uzyskała szósty czas eliminacji. Dla niej to był drugi występ w trakcie rozgrywanych w Paryżu mistrzostw, ale pierwszy, w stylu motylkowym, był jedynie tak naprawdę rozgrzewką.

Doczekałam się w końcu mojej koronnej konkurencji. Tym motylkiem pokazałam, że ewidentnie nie trenuję pod ten styl, ale cieszę się, że miałam okazję wskoczyć do basenu, przepłynąć się i zobaczyć, jak to wszystko wygląda. Dzisiaj chciałam już popłynąć swoje i pokazać to, co prezentowałam na treningach. To jest tak naprawdę mój najszybszy czas uzyskany rano, więc jestem pełna optymizmu przed kolejnym startem. Chcę po prostu dać z siebie jak najwięcej. Co będzie, to będzie. Myślę, że jeśli dam z siebie wszystko, będzie dobrze – mówiła Wasick.

Z dalszą rywalizacją w tej konkurencji pożegnała się Kornelia Fiedkiewicz.

Z wielkimi emocjami polscy kibice pływania czekali na rywalizację na 200 metrów stylem motylkowym, w której prym wiodą bracia Krzysztof i Michał Chmielewscy. Reprezentanci Polski, wspierani przez sponsora głównego polskiego pływania PGE Polską Grupę Energetyczną, bardzo pewnie zakwalifikowali się do półfinału – Krzysztof z trzecim, a Michał z ósmym czasem. Z niezłej strony pokazał się też Adrian Jaśkiewicz, który był jedenasty i gdyby nie ograniczenia regulaminowe, które pozwalają na awans do półfinału tylko dwóm zawodnikom z jednego kraju to miałby szansę rywalizować dalej.

To są na razie eliminacje i chcemy popłynąć jeszcze szybciej w półfinale. Jest bardzo szybko, ale staramy się pływać w okolicach rekordów życiowych albo nawet je poprawiać. To jest nasz cel. Nie możemy skupiać się tylko na konkurencji, musimy przede wszystkim patrzeć na siebie. Forma, którą tutaj przywiozłem, niestety nie jest moją docelową. Z powodu kontuzji barku nie mogłem trenować tak, jakbym chciał, i straciłem przez to sporo czasu. Dlatego cieszę się, że dzisiaj popłynąłem 1:55. Ten wynik jest dla mnie pozytywnym sygnałem – mówił Krzysztof Chmielewski.

Jego brat Michał płynął w kolejnej serii, a na sąsiednim torze miał francuskiego bohatera ostatnich igrzysk olimpijskich Leona Marchanda, który dwa lata temu w Paryżu wyjął z wody cztery złote medale.

On dyktował tempo tego wyścigu, a ja chciałem trzymać się blisko niego i kontrolować sytuację tak bardzo, jak mogłem. Wiedziałem, że nie będzie bardzo szybko, dlatego ważne było dla mnie, żeby pod wodą trzymać się jak najbliżej, nie zostać za falą i zakończyć wyścig w pierwszej dwójce swojej serii. Na ostatniej pięćdziesiątce nie starałem się już płynąć na maksa. Widziałem, że jestem blisko, wiedziałem, kto prowadzi, więc chciałem po prostu utrzymać swoją pozycję. Najważniejszym celem był pewny awans do półfinału, bo przed nami jeszcze dwa wyścigi – mówił Michał,

który do brzegu dopłynął tuż za Marchandem.

Polski zawodnik nie ukrywa, że czuje się mocny.

Czuję się w dobrej dyspozycji. Praktycznie cały tydzień razem z bratem czekaliśmy na ten start, więc trochę stresu się przez ten czas skumulowało. Teraz jednak widzę, że jesteśmy w dobrej formie i po południu możemy popłynąć jeszcze szybciej – dodał.

Kolejny raz na tych mistrzostwach z dobrej strony pokazała się Justina Kozan, która w środę wywalczyła brązowy medal na dystansie 400 metrów stylem zmiennym. W piątek urodzona w Stanach Zjednoczonych Polka uplasowała się na szóstym miejscu w eliminacjach 200 metrów stylem zmiennym i wieczorem popłynie w półfinale. Ta sztuka nie udała się za to Barbarze Leśniewskiej.

Porannym „pechowcem” był Jan Kałusowski, który na 50 metrów klasycznym popłynął bardzo dobrze, zaledwie siedem setnych sekundy od rekordu życiowego i w półfinale będzie tylko rezerwowym.

Do awansu do półfinału zabrakło mi trzech setnych sekundy. Takie jest pływanie – tutaj liczą się setne części sekundy. Mimo wszystko jestem zadowolony, bo to był dobry wyścig. Przede mną został jeszcze jeden start, w męskiej sztafecie zmiennej. Liczę, że popłynę w niej bardzo dobrze. Ta setka była moim najlepszym występem na tych zawodach, więc teraz chcę powalczyć dla drużyny. Mam nadzieję, że awansujemy do finału i zajmiemy w nim jak najwyższe miejsce – powiedział Kałusowski.

Kałusowski ma nadzieję, że polska reprezentacja, która ma na razie jeden brązowy medal wywalczony przez Justinę Kozan na 400 metrów stylem zmiennym, poprawi swój dorobek w najbliższych dniach.

Wytoczyliśmy dzisiaj nasze najcięższe działa i mam nadzieję, że dzisiaj wszyscy nasi zawodnicy powalczą o finały, a w finałach może wydarzyć się już wszystko – podkreślił.

Katarzyna Wasick, podobnie jak wielu innych polskich pływaków, zwraca uwagę na bardzo wysoki poziom paryskich mistrzostw.

Te dni pokazały nam, że w Europie już rano trzeba pływać bardzo szybko. Tak naprawdę nie wiadomo, jak popłyną inni, dlatego nie można kalkulować. Przyjechaliśmy tutaj, żeby pokazać się z jak najlepszej strony i myślę, że każdy z naszej reprezentacji chce to zrobić. Taki jest sport, że czasami nie wychodzi, ale wierzę, że każdy dał z siebie sto procent i pokazał swoje najlepsze serce – powiedziała.

Pozostali startujący w piątek Polacy – Dawid Wiekiera na 50 metrów klasycznym, Zofia Kowalska-Frączyk, Adela Piskorska, Ewa Leciejewska i Varvara Hlushchenko na 100 metrów grzbietowym oraz sztafeta mieszana 4x100 metrów nie przeszły porannych eliminacji. Wieczorem zatem na paryskiej pływalni pojawi się czworo Polaków rywalizujących w półfinałach – Katarzyna Wasick popłynie o godz. 19.21, Krzysztof i Michał Chmielewscy o 19.29, a Justina Kozan o 19.35.

PRZECZYTAJ JESZCZE
pogoda Ropczyce
22.8°C
wschód słońca: 05:20
zachód słońca: 19:56
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Ropczycach